poniedziałek, 24 lutego 2014

DODATKOWE INFORMACJE


Technologia (wojskowa)

Futuryści początków XXI wieku przewidywali, że kolejne dekady przyniosą między innymi wcielenie w życie tajnych projektów gigantycznych dział elektromagnetycznych, samopowtarzalnych granatników wyposażonych w dalmierze, broni laserowej zdolnej niszczyć samoloty z odległości do dziesięciu kilometrów, egzoszkieletów poprawiających wydolność, szybkość i wytrzymałość żołnierzy, bezzałogowych super-myśliwców, również bezzałogowych pojazdów pancernych i całej masy innych projektów, które uczynią z pola walki arenę pojedynku technologicznych możliwości. Dwie dekady innowacji przyniosły jednak zdecydowanie więcej niż tylko realizację tych i tak już ambitnych planów. Myśliwce załogowe to obecnie rzadkość, podobnie jak większość pojazdów bojowych jest zdalnie sterowana. Końca dobiegają również prace nad stworzeniem systemu zawierającego elementy sztucznej inteligencji, która pozwoli na zmniejszenie wymiaru koniecznej kontroli nad sprzętem. Udoskonalono niemalże wszystkie rodzaje broni konwencjonalnej, usprawniono jej produkcję i uproszono mechanizmy przy jednoczesnym zwiększeniu wydajności, co oznacza, że broń jest teraz skuteczniejsza, mniej zawodna pod względem mechanicznym, lżejsza i mniejsza. Inżynierowie Organizacji uważają jednak, że człowiek jest niezbędnym elementem prowadzenia wojny i żadna maszyna nigdy nie będzie w stanie go zastąpić. Dlatego właśnie przedsiębiorstwo rozwinęło przede wszystkim gałąź przemysłu zbrojeniowego, który do bezpośredniej walki angażuje żołnierzy. 

Największym osiągnięciem technicznym, które zostało wprowadzone na masową skalę wewnątrz Organizacji jest zaprojektowanie i stworzenie niewielkiego pistoletu elektromagnetycznego, który umożliwia szybką i skuteczną likwidację istot żywych. Odpowiedni ładunek posłany w kierunku celu działa podobnie jak porażenie prądem o wysokim natężeniu - w ciągu ułamka sekundy zatrzymuje serce i powoduje natychmiastową śmierć. Projekt został dopuszczony ze względu na jego stuprocentową skuteczność nawet przy względnie niskiej precyzji strzału, jednak nie jest to broń bez wad. Wszyscy, którzy korzystają z tego sprzętu musieli przez cały czas mieć na sobie zakrywający część klatki piersiowej kevlarowy pancerz ze specjalnie zaprojektowaną membraną, która blokowała impulsy elektromagnetyczne. Wraz z rozpowszechnieniem użycia broni tego typu, potrzebowano skuteczniejszego rozwiązania, pancerze były bowiem niewygodne i czasem zawodziły. W tej chwili wszystkim rekrutom podczas procesu przygotowawczego wszczepia się zmodyfikowaną membranę pod skórę na obszarze całej klatki piersiowej. Zabieg - choć inwazyjny - nie należy do szczególnie niebezpiecznych i pozostaje po nim jedynie wąska blizna na całej długości mostka. Każdy z najemników jest wyposażony w taki właśnie pistolet i zapas dwóch magazynków-akumulatorów, które zasadniczo służą jedynie jako zamiennik w przypadku uszkodzenia poprzedniego, ponieważ sam akumulator może działać nawet kilkanaście lat. Aktualnie używany model to Magnetus A-17, w skrócie M17.

W temacie wojskowej technologii pole do popisu jest praktycznie nieograniczone. Dwadzieścia lat wyjątkowo intensywnego wyścigu zbrojeń, to bardzo dużo czasu na technologiczny postęp, jaki się filozofom nie śnił. Jeśli coś jednak wzbudza wątpliwości lub ktoś chce się upewnić co do konkretnych pomysłów, niechaj śmiało uderza do zakładki Władza. Jeśli pomysły autorów okażą się szczególnie ciekawe, będą opisywane w tej zakładce i staną się częścią ogólnej fabuły.

Co się zaś tyczy kwestii niezwiązanych stricte z bronią, wszyscy najemnicy mają wszczepione lokalizatory, które nie tylko przekazują informację o ich położeniu, ale monitorują  również stan ich zdrowia. Odczyt danych z lokalizatora jest możliwy po przyłożeniu do skóry w dowolnym miejscu odpowiedniego urządzenia (każda grupa ma ich dwie sztuki), które przetwarza impulsy lokalizatora i wyświetla komplet informacji na niewielkim monitorze. W skład tych informacji wchodzi między innymi zespół szczegółowych parametrów, zapis niektórych wartości morfologii i wykaz obecnych w organizmie obcych substancji. Lokalizator połączony z czytnikiem umożliwia również stworzenie trójwymiarowego skanu całego ciała, co może być przydatne na przykład przy usuwaniu odłamków itp. Lokalizatory umieszczane są bezpośrednio pod skórą, a ich umiejscowienie nie ma większego znaczenia ze względu na niewielkie rozmiary. Zwykle wszczepia się je na przedramieniu, ramieniu lub karku. Lokalizator da się wyciąć, jednak w momencie, kiedy ów znajdzie się poza ustrojem, informacja o tym fakcie jest wysyłana jako pilna do centrali. Obecność tego systemu tłumaczona jest maksymalizowaniem bezpieczeństwa, jednak oczywistym jest, że stanowi również element rozbudowanej kontroli żołnierzy.

Organizacja pracuje również nad systemem nakładania hologramów, które umożliwiłyby podszycie się pod każdego człowieka, który znajduje się w bazie danych, jednak w tym momencie nie jest on dopracowany i oddany do użytku. Najemnicy mają do dyspozycji stosunkowo proste urządzenie pozwalające dowolnie zaprogramować chipy, które przyklejone na wysokości strun głosowych umożliwiają całkowitą zmianę głosu na jeden ze znajdujących się w bazie danych lub zniekształcenie własnego.


Umundurowanie

Najważniejsze jest to, że Organizacja, choć dysponuje zastrzeżonym logotypem, nie umieszcza go nigdzie, aby rozpoznanie pracujących dla niej najemników nie było możliwe. Nie ma konkretnego systemu umundurowania, a jedyna ingerencja Organizacji w to, co noszą na sobie najemnicy ma miejsce w momencie, kiedy ci muszą się wcielić w żołnierzy określonej armii. Wtedy otrzymują odpowiednie mundury i całą niezbędną resztę oprzyrządowania, które jest charakterystyczne dla konkretnego wojska. Wszystkie elementy mundurów i ekwipunku produkowane są w niewielkiej hali, gdzie obsługiwana przez zaledwie trzy osoby maszyna jest w stanie zaprojektować i wyprodukować każdą rzecz z bazy danych, a proces tworzenia kompletnego umundurowania dla dwudziestu osób trwa nie dłużej niż godzinę. Organizacja zapewnia jednak pełne wyposażenie i uzbrojenie, a najemnicy naprawdę mają w czym wybierać po zakończeniu procesu rekrutacji i przed wyruszeniem na każdą większą misję. Magazyny znajdują się w schronach, które na obrzeżach miast powstawały masowo po roku 2016. Znajdują się w nich dodatkowe, ukryte pomieszczenia, których zawartość jest regularnie uzupełniana przez pracowników Wydziału Zaopatrzenia.


Zagrożenia

Wydawać by się mogło, że najemnikom zagraża jedynie wiszące nad nimi widmo śmierci zadanej w mniej lub bardziej bezpośrednim starciu z przeciwnikiem. Nic bardziej mylnego. Początkowa faza eskalacji konfliktów przyniosła intensyfikację prac nad bronią, która była w stanie szybko, skutecznie i bez udziału dużej ilości ludzi zaatakować duże grupy. Postawiono wtedy na broń biologiczną, co nie uszło uwadze wtedy jeszcze prężnie działających organizacji międzynarodowych. Podpisana w Zurychu konwencja zakazała prac nad tym rodzajem broni, jednak - jak łatwo się domyślić - nikt nie był w stanie przeprowadzić całościowej kontroli realizacji postanowień tej konwencji. Skontrolowano co prawda i zlikwidowano kilka laboratoriów na terenie Europy i Ameryki Północnej, ale prace nad mutacjami zarazków oraz tworzeniem nowych chorób trwały w najlepsze. W latach 2022-2026 broni biologicznej używano powszechnie, a przez świat przetoczyło się wiele ogromnych epidemii. Część osiągnięć nie została jednak nigdy oficjalnie użyta, tj. nie potwierdzono źródła, z którego wypłynęły określone zarazki. Nie wiadomo, czy zostały wypuszczone celowo i skierowane przeciwko konkretnej grupie, czy uwolniono jest przypadkiem. Intensyfikacja produkcji i użycia broni biologicznej przyniosła ze sobą nie tylko idące w miliony ofiary epidemii, ale również rozwój medycyny, która musiała się uporać z wynalezieniem kilkuset całkowicie nowych lub udoskonaleniem istniejących szczepionek. Medycy Organizacji w roku 2029 wyposażyli lekarzy poszczególnych oddziałów i grup w eksperymentalną substancję, która po zmieszaniu w proporcji 1:1 z krwią osoby zakażonej jedną z czterystu dwudziestu jeden chorób znajdujących się w bazie danych, tworzy podawany dożylnie lek na tę chorobę. Wynalazek nie jest jednak niezawodny i działa jedynie w pierwszej fazie rozwoju choroby, ponieważ zachodzące w organizmie po podaniu leku reakcje wymagają dużej jego wytrzymałości. Wielu żołnierzy, którym podano ten eksperymentalny lek zmarło m.in. z powodu zawału serca. Pomimo ryzyka, tę metodę stosuje się powszechnie, ponieważ powszechnie występują również zachorowania na najróżniejsze choroby, a ogniska epidemii jeszcze długo nie wygasną.

Idealni żołnierze o wyglądzie łudząco przypominającym człowieka, będące jednak maszyną, wydają się dwudziestowieczną, kuriozalną pieśnią przyszłości. A jednak. Idiotyczna na pozór koncepcja terminatorów (czy jakkolwiek by nie nazwać ludzi-maszyn) stała się inspiracją do stworzenia robotów, których jedynym zadaniem byłoby wypełnianie rozkazów. Takich idealnych żołnierzy powstało zaledwie kilkudziesięciu ze względu na ogromne koszty produkcji kolejnych egzemplarzy, jednak to wystarczy, żeby grupa szturmowa jednego z konkurentów Organizacji była niemal niepokonana. Dopóki nie poprawiono tego niedociągnięcia, system operacyjny robotów dało się zniszczyć strzałem z pistoletu magnetycznego. W tym momencie jest to właściwie niemożliwe, jeśli strzał nie jest oddany z minimalnej odległości, a nawet jeśli ten warunek zostanie spełniony, to dochodzi jedynie do nieznacznego uszkodzenia, nie zaś całkowitej dezaktywacji.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz